czwartek, 9 października 2014

09.10.2014

Hmm... siedzę właśnie z maseczką na twarzy, wyobraźcie to sobie, wyglądam dość śmiesznie. Fajne uczucie. Nowa lepsza ja ma bzika na punkcie dbania o siebie, tak ma być.
Z dzisiejszego dnia, jestem zadowolona. Uhh, czeka mnie jeszcze nauka 200 słówek z angielskiego... Była może któraś z was konsultantką Avon? Trzeba jakoś zarobić, a ostatnio mnie dwie zaczepiły, czy nie chciałabym czasem dołączyć. Wydaje mi się to nawet opłacalne, ale sama nie wiem.
Dzisiejszy bilans:
-filiżanka kawy z ekspresu
-zielona herbata

Czyli na pewno mniej niż w rozpisce, co mnie cieszy bardzo. :)

Miłego wieczorku kochaniutkie chudzinki! Trzymajcie się. Śpijcie dobrze, śnijcie słodko :*

niedziela, 5 października 2014

Może nie będę się chwalić tym ile zjadłam w weekend. Ale pochwalę się tym co sobie postanowiłam, bo w końcu trzeba do czegoś w życiu dążyć. Do końca roku będę ważyć maksymalnie 50 kilogramów. Więc trzymajcie za mnie kciuki. Stwierdziłam,że nie będzie dnia bez diety. Skończę jedną, zacznę drugą tylko, że bardziej ścisłą. Więc teraz biorę się za to:
Życzcie mi powodzenia, jestem z wami!
Zawsze Twoja, Karolina.
Lekkości! :*

czwartek, 2 października 2014

Baletnica.

Żeby było parzyście, bo skoro każda faza trwa po 2 dni, to ta nie może trwać 3 więc trwa 4. Brak bilansu.

środa, 1 października 2014

Baletnica.

Choć 2 dni baletnicy minęły można powiedzieć, że przedłużyłam sobie pierwszy etap o jeden dzień. Nie miałam kompletnie ochoty nic jeść. Brak apetytu. Także bilansu dziś znów brak. Dobrej nocy. 

wtorek, 30 września 2014

Pomocy.

Muszę od nowa zacząć prowadzić bloga. Nie daję już rady. Nie mogę spojrzeć w lustro. Na początku się obżerałam nie przytyłam nic, a nic. W końcu przeszłam na zdrowe jedzenie i co, i nie schudłam nic a nic.Ćwiczenia, bieganie. Nie wiem co myśleć, skoro teraz nawet nie mogę nic się odchudzić. Jestem już po drugim dniu diety baletnicy. Mam nadzieję, że chociaż to przyniesie mi jakiś efekt... Umieram z nieszczęścia. Pozdrawiam, niewolnica swojego ciała.


poniedziałek, 4 sierpnia 2014

03.08

-jogurt naturalny
-banan
-trochę gotowanego udka z kurczaka
-garść makaronu
(poniżej 500 kcal)
ostatni posiłek 16:00

sobota, 2 sierpnia 2014

-serek wiejski
-jogurt naturalny (mały)
-2 nektarynki
-kilka pianek
(poniżej 400 kcal/bez owoców poniżej 300)
~ ostatni posiłek 15:10


Zaczynam ćwiczenia z Mel B.